OPIS PRZYPADKU

Kobieta 33 lata, do gabinetu zgłosiła się z problemem pękających pięt, z którym nie może sobie poradzić od dłuższego czasu.

WYWIAD

Pacjentka ogólnie zdrowa, skóra sucha, nieznacznie obniżony łuk podłużny. Z wywiadu wynikło, że pacjentka przetaczając stopę podczas chodu bardzo mocno obciąża zewnętrzną krawędź pięty (genetycznie). Dodatkowo dość często podczas kąpieli usuwa zrogowaciały naskórek za pomocą pumeksu.

PLAN TERAPII
Ponieważ pęknięcia nie są bardzo głębokie, zaplanowano opracowanie szczelin jako element co miesięcznego podstawowego zabiegu podologicznego. Między zabiegami pacjentka nie powinna sama w domu usuwać zrogowaciałego naskórka.

WIZYTA

Skórę stóp zdezynfekowano sprayem Prontoman, a następnie miejsca modzeli zmiękczono za pomocą mocznika w formie preparatu Podorapid. Używając skalpela usunięto modzele, po czym zeszlifowano nadmierny zrogowaciały naskórek za pomocą kapturka ściernego średniej gradacji.

Szczeliny, w zależności od głębokości i szerokości, opracowano frezami różyczkowymi różnej wielkości, małymi cienkimi frezami z węglików spiekanych oraz miejscowo cążkami do skórek. Okolicę szczelin na koniec ponownie wygładzono kapturkiem ściernym. W skórę obficie wmasowano balsam do stóp z propolisem, szczególnie uwzględniając okolice pięt.

W domu zalecono codzienne stosowanie powyższego balsamu, a także zasugerowano dobór wkładek ortopedycznych, które podczas chodu będą amortyzowały pięty zmniejszając tym samym naprężenia mogące prowadzić do pęknięć naskórka.

PRZED OPRACOWANIEM

PO OPRACOWANIU

Terapia i opis: Ewa Kosiela, podolog